|
wtorek, 07 lutego 2012
Pada śnieg, pada śnieg- zima w Libii :-)
Wczoraj zadzwonił do nas nasz kolega z Trypolisu z wiadomością, że spadł śnieg. Jego radość była ogromna :-) Na dowód foto:
czwartek, 03 listopada 2011
sobota, 22 października 2011
Tym razem link do strony zwolenników Kaddafiego
Podawałam już wcześniej linki do stron rewolucjonistów. Dziś link do bloga zwolennika Muammara Kaddafiego:
piątek, 21 października 2011
Libia 21.10.2011
Od wczoraj znów oczy ludzi na świecie zwróciły się w stronę Libii za sprawą zdobycia Syrty i śmierci płk. Kaddafiego. Jutro Narodowa Rada Wyzwoleńcza ma ogłosić zakończenie reżimu w Libii i ponownie wraca pytanie- co dalej z Libią? Scenariuszy jest wiele- jaki ekspert- taka opinia. Każda stacja telewizyjna pokazuje swoich specjalistów ze swoimi teoriami. Większość z nas jest zastanawia się jak Libia wykorzysta swoją szansę po rewolucji. Czas pokaże...
A z ciekawostek napiszę, że na podwórku naszej firmy nazbierano całą reklamówkę łusek. Ciekawe ile zbiorą po wczorajszych salwach radości? Strzelali całe popołudnie i noc :-)
czwartek, 22 września 2011
Sytuacja w Trypolisie- aktualnie
Temat Libii w mediach ucichł, bo właściwie sytuacja w Libii stabilizuje się. W Trypolisie życie wróciło do normy. Od niedzieli Libijczycy mieli wrócić do pracy. Ambasada Polski przeniosła swoją siedzibę z Benghazi do Trypolisu. Pod koniec miesiąca loty do Trypolisu wznawiają Tureckie linie lotnicze, co ciekawe wszelkie loty do Trypolisu wykonywane są na lotnisko Mityga (a podobno je bombardowano najbardziej). Jestem strasznie ciekawa jak wygląda Trypolis po rewolucji. Polskie firmy zaczynają myśleć o powrocie do Libii- chyba nawet wiem, kto poleci pierwszy :-)
środa, 31 sierpnia 2011
Offtopic- Witaj szkoło :-)
Wyprawka skompletowana, biała koszula i spodnie wyprasowane- jutro ruszamy na podbój szkoły. Chyba bardziej stresuję się niż Karcio, a to on rozpoczyna jutro edukację w zerówce. Jutro wielki dzień też dla Samcia, bo rusza do nowego przedszkola :-) Trzymamy kciuki za wszystkich zerówkowiczów i pierwszoklasistów (no i nowych przedszkolaków). Muszę też dodać coś o Libii (w końcu o niej ten blog)- wg. Abd Salama sytuacja sie poprawiła. Na ulicach spokój, ale nie ma wody pitnej. Na szczęście mądrala pojeździł do naszego domu w Janzourze i ściągnął nam całą wodę ze zbiornika :-) Dla wszystkich muzłumanów Happy Eid/ Szczęśliwego Święta Ofiarowania!
wtorek, 23 sierpnia 2011
i co dalej z Libią?
Proponuję dyskusję- Co dalej? Rebelianci świętują zwycięstwo w Trypolisie, mimo to w innych rejonach toczą sie walki. Jak myślicie co dalej? Co z Kazikiem i Libią? Czekam na Wasze komentarze :-) Ja uprawiając czarnowidztwo widzę rozboje, grabieże i wszechobecny chaos. Wg mnie naród Libijski nie poradzi sobie z demokracją- to ludzie przyzwyczajeni do rządów twardą ręką i czasem miałam wrażenie, że oni potrzebują przywódcy, który będzie ich pilnował. Kazik pewnie siedzi gdzieś w bunkrach i kombinuje plan "B" rozgromienia rebeliantów. Chyba nawet mój spiskowy umysł nie jest w stanie wymyślić planu godnego "króla Afryki" :-) Teraz Wasza kolej... Zapraszam do dyskusji :-) Linki do stron o sytuacji w Libii oczami rebeliantów
Newsy na stronach nie do końca są prawdziwe. Tak naprawdę trudno zweryfikować pojawiające się tam informacje. Telefony w Trypolisie nie często działają ze względu na przerwy w dostawach prądu. Od naszego doktora wiemy, że w szpitalu w Trypolisie jest wielu rannych i brakuje krwi.
środa, 17 sierpnia 2011
O Libii "cała prawda"
Chyba trochę przegięte w drugą stronę, ale i prawdziwe. Obejrzyjcie: http://www.youtube.com/user/monitorpolski?blend=5&ob=5#p/u/0/pk9im8T-9fE
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Moje najmłodsze szczęście kończy dziś roczek!!!
Musiałam się pochwalić- Alanuś obchodzi pierwsze urodziny. Rok minął niesamowicie szybko- dopiero niedawno robiliśmy ogromną imprezę z okazji jego narodzin, a tu już roczek :-) Nasz mały Libiano jest cudownym zawsze uśmiechniętym dzieckiem, ma 6 zębów i chodzi trzymając sie mebli. Postaram się do jutra wrzucić zdjęcia mojego Kochanego Jubilata.
poniedziałek, 11 lipca 2011
Wiem, wiem miałam nie pisać, ale...
Dobra wiadomość nasz przyjaciel Abd Salam otrzymał przesyłkę pełną mleka modyfikowanego dla chłopców :-) Dotarła do nas wiadomość, że w sklepach mleka deficyt i w cenach straaaasznie wysokich, a maluchy Abd Salama jeść muszą. Dzięki p. Andrzejowi prawie 20 pudełek mleka dotarło do Tunezji a stamtąd dla mnie juz niejasnymi drogami dotarło do Trypolisu i Maluszków. Mam nadzieję, że zapas starczy na trochę. Sytuacja w Libii bez zmian, pewnie konflikt trochę się uspokoi na czas Ramadanu. A skoro Ramadan, to zbliżają się pierwsze urodziny naszego małego Libiano- Alanka. Prawda jak ten czas szybko leci? Wyjechaliśmy z Libii gdy Junior miał 6 miesięcy, a już za miesiąc impreza urodzinowa. Nadal obserwuje wiadomości z Libii i trzymam kciuki za szybkie rozwiązanie konfliktu, choć chyba nieprędko to nastąpi.
niedziela, 22 maja 2011
Przyszedł czas na oficjalne zawieszenie bloga...
Blog mial byc o naszym zyciu w Libii, a że wybuch rewolucji zakłócił nasze spokojne życie w Trypolisie i zmusił nas do powrotu do Polski, postanowiłam zawiesić na razie pisanie bloga. Już jakiś czas temu postanowiłam do Libii nie wracać, nawet jeśli sytuacja tam ulegnie poprawie. Mój nieoczekiwany powrót do ojczyzny postanowałam wykorzystać w pełni i zrealizować swoje od dawna skrywane marzenia i odkładane "na później" plany. Trzymajcie za mnie kciuki :-) Powodzenia życzę wszystkim, którzy z utęsknieniem czekają powotu do Libii. Trzymam kciuki aby wojna skończyła się szybko i abyście mogli jak najszybciej wrócić do swojego życia w Libii.
Na zakończenie bloga pozytywna wiadomość z Trypolisu: gratulujemy Abd Salamowi dwóch ślicznych synków (Hussaina i Hassana)- niestety znów ominie mnie impreza z okazji narodzin...
niedziela, 10 kwietnia 2011
Libia, Libia i co dalej?
Sytuacja w Libii niewiele się zmienia, więc i nowych wpisów nie ma, bo po co pisać w kołko o tym samym... Z newsów z Trypolisu: benzyna jest, od kiedy zakończyły się bombardowania stolicy życie tam toczy sie w miarę normalnie. Granica Tunezyjsko- Libijska została otwarta i Immigration Office zaprasza expatów z powrotem- tylko czy ktoś odważy się tam pojechać? Nadal śledzimy sytuację w Libii- a ta wygląda na patową. Ani wschód ani zachód kraju nie ustąpi, więc końca konfliktu nie widać. Skończy się to kiedyś?
czwartek, 24 marca 2011
po kolejnym telefonie z Libii...
Średnio co dwa dni próbujemy dzwonic do naszych przyjaciół do Libii. Wczoraj zadzwonił do mnie Abd Salam z pytaniem jak się mają moje dzieci. Mówię: -u nas dobrze co u Was? Odpowiada- powoli, może być. Krzyczę prawie do telefonu: Co się dzieje? On na to: nic, chciałem zapyać co u Was... A jak może być u nas???? Siedzimy w Polsce, bezpieczni, w naszym domu, jest ok. Pal licho nasze rzeczy, które zostały w Libii, pewnie wylecą w powietrze z jednym z alianckich tomahawków. Dziś wykonujemy kolejny telefon do Libii. Nie dowiadujemy sie wiele nowego: lotnisko w Tajoura zrównane z ziemią, Libijczycy boja sie wychodzic z domu. Jak długo to jeszcze potrwa?
sobota, 19 marca 2011
Libia: I stało się to czego wszyscy się baliśmy...
Od rana śledzimy informacje z Libii. Od południa przeczuwaliśmy, że będzie bardzo źle. Na wszelki wypadek zadzwoniliśmy do kolegi żeby zabrał od nas jedzenie, które zostawiliśmy (szczególnie to dla niemowląt). Nie wiadomo jak będzie z towarem w sklepach, a przecież muszą coś jeść. Teraz zamiast isć spać gapimy się w telewizor, tak jakby miało to komuś pomóc. Zamartwiam się o Fuzję, Asaur, panią Anię i jej dzieci, naszego ulubionego doktora Adama. Podobno zbombardowano już lotnisko w Mitydze- ciekawe czy nie ucierpieli cywile. Może jutro uda nam się dodzwonić do Libii i dowiedziec się co tam się dzieje. Mam nadzieję, że naszym przyjaciołom i znjomym nic sie nie stało i są bezpieczni.
|